Dlaczego stworzyliśmy I Have A Voice
Ta historia zaczęła się w naszej rodzinie
Dla niektórych każde słowo to walka
Do 3 maja 2025 roku wypełniał sobą każde pomieszczenie - ciepły, bystry, z mocnym zdaniem o tym, co ważne, biegły w kilku językach, z pracą, którą kochał, i przyszłością, ku której szedł całym sercem.
Potem był wypadek. Jego ciało zostało sparaliżowane i potrzebowało respiratora, by oddychać. Jego umysł, jego humor, jego miłość - wszystko wciąż tam było. Zamknięte w środku.
Ekran staje się głosem. Spojrzenie - rozmową.
Aplikacja zamienia każdy iPad lub iPhone w urządzenie do komunikacji. Opiekun czyta litery, czeka na sygnał - mrugnięcie, spojrzenie, oddech, dowolny umówiony znak - i wybiera. Litera po literze, zdanie po zdaniu. Precyzyjnie i świadomie - a każda sekunda jest tego warta.
Dzięki śledzeniu wzroku osoba może to robić samodzielnie. Patrz, żeby nawigować. Otwórz usta, żeby wybrać. Bez dotyku. Bez przełącznika. Tylko Ty.
Stworzona z szacunkiem
Każde słowo w tej aplikacji należy do kogoś. Stworzyliśmy ją, żeby to uszanować - przejrzysty interfejs, który służy osobie, która go używa, i niczemu innemu.
Stworzyliśmy I Have A Voice dla jednej osoby. Dzielimy się nią, bo nie ma żadnego powodu, by pomagała tylko jej.
Przeczytaj pełną historię Sławka